Zielone Drzewka wróciły z podróży do Czech
Koło Esperantystów z Českiej Třebovej zaprosiło naszych uczniów, poznających język Esperanto na kolejną ciekawą wycieczkę. Tym razem znowu mogliśmy obejrzeć nowe miejsca.
Już po drodze udało nam się zwiedzić ciekawy średniowieczny zamek krzyżacki w niewielkiej miejscowości Bouzov, gdzie ponoć straszy Biała Dama. Szczególnie piękna była zamkowa studnia pośrodku dziedzińca – jedyna w całym kompleksie budynków!
Po przyjeździe do Młodzieżowego Domu Kultury Kamarad, w którym nocowaliśmy poszliśmy z naszą przewodniczką Iloną na spacer do pięknie położonego parku Jaworka. Stąd wdrapaliśmy się na górę Šarka, po drodze zbierając poziomki. Ze szczytu można było zobaczyć panoramę Českiej Třebovej oraz okolic.
Następny dzień to wycieczka do Litomyśla. Podróżowaliśmy tam trzema pociągami – w tym jednym z przedziałem dla rowerzystów. Zaczęliśmy od obejrzenia niezwykłego zamku. Towarzyszyła nam pani Libuša, którą poznaliśmy podczas poprzedniego pobytu w Czechach. Naprawdę było co oglądać: wspaniałe elewacje, arkady, romantyczny ogród i tajemnicze podziemia. A w dodatku – schody, po których można wjechać konno na samą górę! To są tylko niektóre z powodów dla których warto odwiedzić pałac w Litomyślu. Reprezentacyjna siedziba rodu Pernsztejnów to jeden z najpiękniejszych przykładów stylu renesansowego w Czechach. Jest ona wpisana do rejestru dziedzictwa światowego UNESCO. Mieliśmy niezwykłe szczęście – akurat trafiliśmy tam na Dni Muzyki Bedřicha Smetany – znakomitego kompozytora czeskiego, który urodził się i tworzył w tym mieście. Mieliśmy okazję zwiedzić dom, w którym się urodził. W wielu punktach miasta były umieszczone pianina, na których każdy mógł zagrać. Oczywiście – skorzystaliśmy z takiej możliwości!
W zamkowym parku było wiele atrakcji przygotowanych szczególnie dla dzieci – składanie łódek z papieru, które puszczaliśmy kanałami, łapanie rybek na wędkę, nauka żonglowania piłeczkami oraz diabolo – gra zręcznościowa. Byliśmy również w ogrodach klasztornych, znajdujących się tuż obok zabudowań zamkowych. W fontannie ozdobionej rzeźbami ochłodziliśmy się trochę, do dzień był upalny. Potem podziwialiśmy artystyczne instalacje studentów – szczególnie podobała nam się wielka wiklinowa gitara oraz „chusta” z różnych materiałów przyrodniczych. Duże wrażenie zrobił na nas kościół pijarów, a zwłaszcza tajemnicza krypta z grobami mnichów.
W drodze powrotnej – jeszcze jedna niespodzianka – gdy szliśmy wzdłuż rzeki zobaczyliśmy całą rodzinkę nutrii, która wyszła z nory! Ponieważ zostało nam kilka kanapek, mogliśmy podzielić się nimi z sympatycznymi gryzoniami.
Wieczorem, gdy nieco odetchnęliśmy po powrocie z Litomyśla – otrzymaliśmy jeszcze jedno zaproszenie. Mogliśmy zobaczyć ujęcie źródlanej wody dla całej Českiej Třebovej! To miasto ma bowiem źródlaną wodę w każdym kranie! W dodatku najtańszą w całym regionie.
W niedzielę byliśmy na Mszy świętej, a potem na miejskim rynku, gdzie usłyszeliśmy legendę o powstaniu niezwykłego godła miasta – koguta z głową brodatego urzędnika.
Po południu mieliśmy kilka godzin na relaks w basenie – szczególnie podobała się wszystkim zjeżdżalnia. No i znowu mieliśmy szczęście: za tę samą cenę mogliśmy tam przebywać 3 godziny (zamiast 1,5h).
Wieczorem harcerze przygotowali dla nas ognisko w swoim ośrodku. Zdążyliśmy upiec kiełbaski, przypiec słodkie pianki i je zjeść, gdy – lunął deszcz! Dobrze, że mogliśmy się schronić w harcówce – tam obejrzeliśmy występy bardzo mądrej suczki – Kati, która rozumie język Esperanto. Jej treserką i właścicielką jest pani Zdenka, nauczycielka języka Esperanto. Kati pokazywała nam różne sztuczki, np. odnajdywała różne przedmioty, tańczyła, a nawet liczyła! My także w podziękowaniu dla gospodarzy zaśpiewaliśmy kilka naszych ulubionych esperanckich piosenek.
Nadszedł poniedziałek i trzeba było wracać. Ale najpierw pojechaliśmy do szkoły w Opatowcu, z którą jesteśmy zaprzyjaźnieni. Panuje tam prawdziwie domowa atmosfera – aktualnie uczy się tam 35 uczniów – w klasie pierwszej, łączonej drugiej i trzeciej oraz łączonej czwartej i piątej. Mimo że jest to wiejska niewielka szkoła, jest ona bardzo dobrze wyposażona i pięknie udekorowana. Obejrzeliśmy tam ciekawy program artystyczny w wykonaniu uczniów oraz sami przedstawiliśmy parę piosenek. Mamy nadzieję, że czescy uczniowie odwiedzą nas w przyszłym roku!